Zimowe LOVE przy -15°C

Lubię wszystkie rodzaje sesji zdjęciowych, ale to te najbardziej ekstremalne, zostają w pamięci na długo. Tak jak ostatnia przy minus 15°C na termometrach. Tak popłynęłam w wyłapywanie momentów z tą wesołą rodzinką, że naprawdę nie czułam mrozu. Tylko najmłodszy z nas, Piotruś, co pewien czas przypominał, że mu zimno w stopy. Nie zabrakło gorącej herbaty i ciastek, którymi chętnie raczył sie pies…Inka;) W rodzinnych sesjach zdjęciowych kocham to, że jest naturalna energia – dużo energii! Dorośli biegają jak dzieci, a dzieci pozują dostojnie jak dorośli;) Zresztą nie ma za wielu zdjęć pozowanych, bo najciekawsze są te, ktore dokumentują świetną zabawę. Prawie 2h zleciało szybciej niż chcieliśmy i tylko te zimne stopy uniemożliwiały dalszy spacer po zaśnieżonym, zimowym lesie w uzdrowisku Supraśl.

Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz

Ewelina, nie mogę się napatrzeć. Uwietrzniłaś nasze zapatrzenie w siebie, takie jak w dniu ślubu, gdy powiedzieliśmy sobie ,chwilo trwaj’, a ona tak trwa już 15 lat. Tylko nasze zapatrzenie obejmuje jeszcze chłopców. Spotkanie z Tobą to mega frajda, a efekt Twojej pracy ogromne wzruszenie. W codzienności nie dostrzegamy pewnych istotnych rzeczy, które obnażył obiektyw. Mam nadzieję, że się spotkamy niedługo w 15 rocznicę naszego ślubu. Dziękujemy 😘

INCA Ewelina Lewkowicz-Żmojda
INCA Ewelina Lewkowicz-Żmojda

Piękne słowa, Wy naprawdę jesteście niesamowicie. Dziękuję! Ja także nie mogłam i nie mogę się na Was napatrzeć z podziwem.

Twój komentarz

NAME
EMAIL
WEBSITE
COMMENT

Kolejny wpis

Love in the city. Kinga & Kevin