Love in the city. Kinga & Kevin

Zaczęło się od rozmów, prawie rok temu. Kawał czasu! Kinga chciała sprawić sobie na urodziny prezent i rozpieścić się sesją zdjęciową. Kobiecą. Solo. Mijały miesiące, podczas których pojawiały się różne koncepcje na klimat zdjęć. W 2020 tak wiele się wydarzyło, łącznie z pandemią, że sesja była ciągle przesuwana. Aż do teraz. Jednak teraz, to już zupełnie inna Kinga:) Jest szczęśliwie zakochana, dlatego sesja solo przekształciła się w sesję we dwoje. Umówiona sobota okazała się mroźnym, pochmurnym dniem. Ręce nam marzły, ale już po kilku minutach zdjęć przestałam to czuć. Dosłownie rozpłynęłam się w ich świecie. Wiele było śmiechu, blasku bijącego od obojga, zakochanych spojrzeń. Nie nadążałam, by to wszystko uchwycić. Dla rozgrzania dłoni weszliśmy do klimatycznej kawiarni po kawy na wynos. Potem, podbudowani ulubionym aromatem, przeszliśmy się w stronę Rynku Kościuszki. A tam już tak świątecznie, jak na pocztówce! No i Kinga z Kevinem mają zdjęcie w klimacie takiej świątecznej, zimowej kartki. Chyba nawet nie jedno…Czasami jest tak, że spotykasz kogoś pierwszy raz, a czujesz pokrewieństwo dusz. Kingę znam wiele lat, ale Kevina widziałam po raz pierwszy podczas sobotniej sesji. I już wiem, że ten uroczy Kanadyjczyk mógłby być moim bratem:) Dziękuję Kochani za wspólny czas, było perfekcyjnie. Wy, miasto, kawa, świąteczny czas…miłość! Miastem, które tak pięknie nam pozowało w tle, był nasz Białystok:)

Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz

Wspaniały klimat na zdjęciach! Cudnie to uchwyciłaś. Ostatnie zdjęcie zawiera magię – magię miłości.
Gdy nabierzemy trochę wolnego tempa my również powtórzymy spotkanie przed Twoim obiektywem! Uściski!

INCA Ewelina Lewkowicz-Żmojda
INCA Ewelina Lewkowicz-Żmojda

Dziękuję Justyno za jak zawsze ciepłe słowa i zapraszam:)

Twój komentarz

NAME
EMAIL
WEBSITE
COMMENT

Kolejny wpis

Jesienna sesja brzuszkowa. Czekając na Oliwię!