Joga w naturze, natura jogi. Jesienny seans z Pawłem Tureckim

To była moja pierwsza sesja jogi z Pawłem Tureckim, podczas której to nie ja nie ćwiczyłam. To była moja pierwsza sesja fotograficzna jogi z Pawłem i w ogóle. Sesja inna niż wszystkie. Trafiliśmy na cudowne, zachodzące słońce w niesamowitym miejscu. Wybrałam je intuicyjnie, okazało się idealne. Pustelnia Uroczysko w Supraślu. Można było zanurzyć się w niczym niezmąconym spokoju. Otaczały nas łąki i pola, szemrząca rzeka. I ta przestrzeń. Warunki idealne, by pogłębić oddech, wyciszyć się. I ćwiczyć. I fotografować. Ćwiczyć, fotografować…

Będzie mi miło, gdy zostawisz komentarz
Twój komentarz

NAME
EMAIL
WEBSITE
COMMENT

Kolejny wpis

Spichlerz miłości. Kinga & Miłosz